sobota, 21 kwietnia 2012

Walking on the moon.

Nie wiem czy dla Was też doba powinna mieć co najmniej 30h? Bo dla mnie zdecydowanie tak. Wszystko nakłada się na siebie, a mnie brakuje czasu na cokolwiek. Jedyne na co mam ochotę po powrocie do domu to odpocząć i pójść spać, więc wybaczcie moją nieobecność tutaj.


Odkąd zaczęłam używać programu do robienia zdjęć w telefonie, nie chce wyciągać mi się lustrzanki i cykać fotek. To się nazywa lenistwo : d Dlatego też zdjęcia mojej sukienki macie telefonowej jakości ;-) 


Niedzielny poranek to idealna chwila na wytchnienie. Przy kubku herbaty i laptopie jest idealnie. 
A po południu 6 urodziny małej W. <3 


Miłej niedzieli!







A sobota wyglądała mniej więcej tak:





3 komentarze:

  1. Ta sukienka jest cudowna ;]
    A ja dzisiaj muszę się uczyć, bleeee ;p Ale jak znajdę czas to może coś poczytam.

    Mirya

    OdpowiedzUsuń
  2. jest mi smutno, że uciekasz z pinga :(. ale będę tutaj zaglądać i zasypywać serduszkami <3 co do sukienki to jest cudowna!


    lenny

    OdpowiedzUsuń