Co za pogoda! Długo na nią czekałam, aż w końcu się doczekałam : d Takie dni jak dziś są idealne na rodzinne grillowanie. To już taka mała tradycja, że jak przychodzi niedziela i robi się ciepło to obiad w moim domu wygląda właśnie tak ;- )
Od dłuższego czasu szukałam maxi dress, która nie przytłoczy mnie i moich 158cm wzrostu. Ta jest lekka, zwiewna, w azteckie wzorki i do tego kupiona w ciuchlandzie! Już ją uwielbiam, a mam ją dopiero pierwszy raz na sobie.
http://www.youtube.com/watch?v=NlSm_JL1das
sukienka: sh kurtka: sh buty: czasnabuty
Pastelowy zawrót głowy dopadł i mnie. Te kolory są tak delikatne i słodkie, że aż nie można się im oprzeć ;-) Zdecydowanie muszę zaopatrzyć się w jakieś ubrania w tych kolorach. Jak na razie, nieco ostrożnie, zakupiłam szminkę i lakier. Co do lakieru to szafa Bell w Rossmanie mnie nie rozczarowała.
Mój zeszyt do biologii również uległ obecnym trendom!
Nie wiem czy dla Was też doba powinna mieć co najmniej 30h? Bo dla mnie zdecydowanie tak. Wszystko nakłada się na siebie, a mnie brakuje czasu na cokolwiek. Jedyne na co mam ochotę po powrocie do domu to odpocząć i pójść spać, więc wybaczcie moją nieobecność tutaj.
Odkąd zaczęłam używać programu do robienia zdjęć w telefonie, nie chce wyciągać mi się lustrzanki i cykać fotek. To się nazywa lenistwo : d Dlatego też zdjęcia mojej sukienki macie telefonowej jakości ;-)
Niedzielny poranek to idealna chwila na wytchnienie. Przy kubku herbaty i laptopie jest idealnie.
A po południu 6 urodziny małej W. <3
Miłej niedzieli!
A sobota wyglądała mniej więcej tak:
Przed świętami postanowiłam zainwestować w sukienkę, która nada się zarówno na święta jak i na inne okazje. Zamówiłam z internetu sukienkę stylizowaną na te z Zary. Niedługo zamieszczę jakieś zdjęcia, bo ją uwielbiam!
Nie będę się tu rozpisywać, bo czeka na mnie załadowany odcinek Dextera <3
A Wam mam do pokazania pierścionek, który dołączył do mojej małej kolekcji ;- )
Primark.
Długo nosiłam się z zamiarem założenia bloga na blogspocie, aż w końcu zebrałam się i po prostu to zrobiłam. Jestem bardzo przywiązana do pingera i nie wiem czy będę w stanie go opuścić. Nigdy nie zależało mi na ogromnej popularności mojego bloga, mimo że cieszy mnie każdy kolejny obserwujący. To świadczy o tym, że to co piszę i robię ma sens i jest doceniane przez innych. Początkowo chciałam dodawać typowo modowe wpisy, ale to się zmieniło. Interesuję się modą, ale dzielę się z Wami również skrawkami mojego prywatnego życia. Odkąd pamiętam zawsze podobały mi się blogi typu annika-o i właśnie na takiej formie poprzestanę. Mam nadzieję, że blogspot mnie nie rozczaruje i okaże się moim 'drugim domem' ;- )
Tak na dobry początek dwa zdjęcia z piątku. Było okropnie zimno i dosyć późno, ale na szczęście parę z nich nadaje się do opublikowania : > Hope you like it!